I'm pretty sure this novel 'peach lover' is based off the manhau BJ Alex.
Heh odniosłam początkowo podobne wrażenie. Jednak już podczas oglądania pierwszych odc widać ogromne różnice w stylu, zachowaniach głównych, reakcjach i ewidentnie przeszłość bohaterów Peach lover nie jest przepełniona traumą która rzutuje na ich relację jak w BJ Alex. Z kolei Sasom i Alex mają inne podejścia do swoich ukrytych tożsamości
Okrucieństwo ML mnie przeraziło... Były sceny, przy których aż się trzęsłam, więc nie dziwi mnie przerażenie FL przy ponownym spotkaniu. W zamian za miłość i ratunek otrzymała nienawiść, pogardę, tortury psychiczne. Nawet jeśli ML zrobił to, by chronić kobietę, którą kocha ( nie zrobiłby nic z tych rzeczy, gdyby ją kochał, nie narażałby na traumy, nie łamałby raz za razem serca...) na jej mscu nie byłabym w stanie wybaczyć tego wszystkiego. Lubię i to bardzo sceny z wybaczeniem, ale tutaj one nie pasują, przez co będąc szczerą dalsza fabuła jest bez sensu. Po zaserwowanej traumie FL ma koszmary z nim w roli głównej, ale szuka pociechy w ramionach ML. Drama opowiada historię o miłości/ nienawiści/ tramach/wybaczeniu? Nie nazwałabym tego w ten sposób. Drama opowiada historię o dziewczynie, która kocha swojego oprawcę - to bardziej pasuje. Gdyby serial był choć odrobinę spójny z tym, co mogłoby się wydarzyć na prawdę, to FL wciąż bałaby się głównego bohatera, byłyby w niej elementy nienawiści, która mogłaby nieco osłabnąć dzięki poznaniu prawdy. Po całkowitym zniszczeniu jej psychiki i serca i zapewnieniu co nocnych koszmarów szansa na ponowne zjednoczenie i podarowanie odrobinki zaufania nawet by NIE ISTNIAŁA... Na miejscu bohaterki bałabym się ML nie zależnie od tego, jak starałby się pokazać swoje uczucia, bałabym się. Bałabym się zaufać ponownie, uwierzyć w niego, bałabym się przebywać w jego pobliżu ( jak przy pierwszym spotkaniu po ucieczce), bałabym się kogokolwiek pokochać, a co dopiero ponownie wejść do tej samej rzeki. Na miejscu FL bym się poddała. A w zasadzie nawet pokazałabym do czego doprowadził, jak zniszczył psychikę. Dla mnie najbardziej realne zakończenie dla tej dramy byłoby takim, po którym nie mogłam się pozbierać, czyli jak w " goodbye my princess" ( bohaterka podcięła sobie gardło na oczach ML na polu bitwy, by powstrzymać wojnę. ML przeżył resztę życia w szaleństwie i poczuciu winy.)
Okrucieństwo ML mnie przeraziło... Były sceny, przy których aż się trzęsłam, więc nie dziwi mnie przerażenie FL przy ponownym spotkaniu. W zamian za miłość i ratunek otrzymała nienawiść, pogardę, tortury psychiczne. Nawet jeśli ML zrobił to, by chronić kobietę, którą kocha ( nie zrobiłby nic z tych rzeczy, gdyby ją kochał, nie narażałby na traumy, nie łamałby raz za razem serca...) na jej mscu nie byłabym w stanie wybaczyć tego wszystkiego. Lubię i to bardzo sceny z wybaczeniem, ale tutaj one nie pasują, przez co będąc szczerą dalsza fabuła jest bez sensu. Po zaserwowanej traumie FL ma koszmary z nim w roli głównej, ale szuka pociechy w ramionach ML. Drama opowiada historię o miłości/ nienawiści/ tramach/wybaczeniu? Nie nazwałabym tego w ten sposób. Drama opowiada historię o dziewczynie, która kocha swojego oprawcę - to bardziej pasuje. Gdyby serial był choć odrobinę spójny z tym, co mogłoby się wydarzyć na prawdę, to FL wciąż bałaby się głównego bohatera, byłyby w niej elementy nienawiści, która mogłaby nieco osłabnąć dzięki poznaniu prawdy. Po całkowitym zniszczeniu jej psychiki i serca i zapewnieniu co nocnych koszmarów szansa na ponowne zjednoczenie i podarowanie odrobinki zaufania nawet by NIE ISTNIAŁA... Na miejscu bohaterki bałabym się ML nie zależnie od tego, jak starałby się pokazać swoje uczucia, bałabym się. Bałabym się zaufać ponownie, uwierzyć w niego, bałabym się przebywać w jego pobliżu ( jak przy pierwszym spotkaniu po ucieczce), bałabym się kogokolwiek pokochać, a co dopiero ponownie wejść do tej samej rzeki. Na miejscu FL bym się poddała. A w zasadzie nawet pokazałabym do czego doprowadził, jak zniszczył psychikę. Dla mnie najbardziej realne zakończenie dla tej dramy byłoby takim, po którym nie mogłam się pozbierać, czyli jak w " goodbye my princess" ( bohaterka podcięła sobie gardło na oczach ML na polu bitwy, by powstrzymać wojnę. ML przeżył resztę życia w szaleństwie i poczuciu winy.)
Opis wydawał mi się znajomy, bohaterowie też. The Maid of the Blind Master to ta sama historia, tylko w postaci…
Jak dla mnie za szybko prawda wyszła na jaw. W filmie brakowało mi wątku, w którym ML rozpoznałby prawdziwą FL, a ona za szybko mu wybaczyła.Z kolei w serialu brakuje mi w mojej ocenie ważnego wątku. Potajemnego dbania o ML, jak i wątku, w którym Hao Ming uznałby, że to Qing Tian oszukuje. Brakowało mi wyważenia tych scen, które w mojej opinii są ważnym elementem fabuły ( nie znam oryginału, na bazie którego powstały adaptacje).
Ej, bo Vegas JEST popieprzonym sadystą, ale dostajemy na tyle dobry wgląd w jego życie, że możemy zrozumieć,…
Nie zgadzam się z zamknięciem tematu. Vegas pragnął miłości i uwagi ojca, ojciec zginął. Uważam, że nawet jeśli na razie nie Vegas,to Pit będzie poszukiwał prawdy dla Vegasa. Jak dla mnie w żadnej mierze temat nie został zamknięty. Kim nie zrezygnował z Porshey'a, ten wątek też nie jest zamknięty. Brutalny seksiak i masochistyczny słodziak nie dostali zakończenia,nie wyjaśniono nam jakim cudem stało się tak jak się stało z mamą chłopaków, no i seksiak na pewno nie popuści sprawy z ojcem.Kiedy oglądałam końcówkę serii miałam wrażenie, że to nawet nie połowa,bardziej jak wprowadzenie do rozwinięcia
Ej, bo Vegas JEST popieprzonym sadystą, ale dostajemy na tyle dobry wgląd w jego życie, że możemy zrozumieć,…
No i co do fabuły z 1 sezonu... Zakończenie z jakiegoś powodu wydaje mi się nie zamknięte... Pokazali jakby to był koniec, tyle, że ani trochę nie wierzę w wersję ojca Kin'na. Co więcej mam wrażenie, że to nie ojciec Vegasa był tutaj czarnym charakterem, a utrata wspomnień matki Porshe ma ogromny związek z jej bratem... Na koniec pokazano go troche jako bohatera, który ocalił matkę chłopaków. Ni hu hu w to nie wierzę. Porshe dostał pierścień wdłg mnie po to, by staruszek miał wszystko pod kontrolą i by Porshe przestał szukać prawdy. Gdybym znała angielski to wzięłabym się za nowelkę, bo mam cholerny niedosyt. I niestety zakończenie wydaje mi się jedynie piękną zasłoną dymną stworzoną przez pewnego sprytnego, okrutnego lisa...
Ej, bo Vegas JEST popieprzonym sadystą, ale dostajemy na tyle dobry wgląd w jego życie, że możemy zrozumieć,…
Nie strasz 🥺 Odkąd obejrzałam sezon 1 marzę o kontynuacji. Miałam taki wielki niedosyt, że wracałam kilka razy do fragmentów i to głównie tych z Vegasem. Pete'owi sadomaso sie zdecydowanie podobało ( te momenty były takie gorące 🤩). Chciałabym by Vegas się zmienił dla Pete'a, ale wątki z bdsm są obowiązkowe 🤩🤩🤩
The most boring drama ever, except for the leads' exceptional chemistry, everything was boring. It was misunderstandings…
W ostatnich odc rzeczywiście miałam wrażenie, że FL stawia wszystko ponad związek, to sytuacja mogła być dla niej nie do przyjęcia. Zwłaszcza patrząc przez pryzmat tego, jak ML nazywał FL w pierwszych odcinkach przez sytuacje z zawodów i jak ją przez to traktował. ML postawił się w sytuacji, co bez wskazówek nie było opcji zrozumieć jego postępowania. Początkowo, to zachowanie jej sympatii odnośnie FL, jak dla mnie było wyrachowane i podłe. Osoba, którą kocha, a także jej powiernik okazali się tą samą osobą. Powiernik doradzał w sprawie jej sympatii w taki sposób, by osoba, którą ona kocha czuła do bohaterki negatywne emocje. Nie wiedział, że sam sobie rzuca kłody pod nogi. Mimo wszystkich zawirowań w serii i nieporozumień nie mogłam sie oderwać od odcinka 1 aż do końca. Zarwałam noc na oglądaniu i sporą część dnia, ale nie żałuję.
W zasadzie nwm. Ja bardzo polubiłam tą trzecią parę. I bezsprzecznie Vegas się wybił na 1 plan. Ta postać została tak rewelacyjnie zagrana, że nie wiedziałam : nienawidzić go, czy uwielbiać? Jest sadystą, czy słodziakiem? Jest istota bez serca, czy zranionym, bezbronnym chłopcem pragnącym miłości? A Vegas + Pete = najlepszy ship w całej serii!!!! Do tego stopnia podbili ekrany, że para główna zeszła na poboczny plan !!!! TY TO MASZ GŁOWĘ! Tez muszę napisać wiersz o nich. Z dramy Until we meet again mam, ale wciąż nie wpadłam na to, jak prawidłowo ująć w słowa Vegasa i Pete'a...
Marzę o sezonie 2 właśnie przez ten ship. Chciałabym więcej takich piekielnie gorących wątków, jak w chacie... <3
Zdecydowanie!!! Vegas podbił moje serducho, choć co jak co do czasu odcinków z chatą wydawał się popieprzonym sadystą . No ok w chacie zdecydowanie też, ale jego drugie, ukryte oblicze spowoduje, że nie jedno serducho zabije przez Vegasa mocniej i ta jego delikatność wśród okrucieństwa <3 I właśnie przez tą postać nie mogę się doczekać kolejnego sezonu i to Vegas powinien być postacią pierwszoplanową. Dodajmy do tego zarąbistą grę aktorską i nie ma sposobu, by nie zachwyciła postać Vegasa
No to przestań kminić, warto, nie zawiedziesz się, nie ma takiej opcji. Nawet na autotłumaczu, gdzie nie wszystko rozumiałam, musiałam się domyślać, po prostu pokochałam tę serię
Brakuje mi słów... Specjalnie dla tej dramy wykupiłam sobie subskrypcję netflix. Czy żałuję ?
NIE !!!
To jedna z najpiękniejszych, najsłodszych i i najbardziej emocjonalnych serii, jakie oglądałam. Jestem w kompletnym szoku przez szczerość ukazanych emocji, jak i bezwarunkowego oddania głównej bohaterki... Jak zaczęłam dramę to oderwałam się następnego dnia po ostatnim odcinku. Podejrzewam, że ciężko będzie znaleźć mi serię, która wywoła tak niezapomniane wrażenie.... Polecam, bo na prawdę warto! Jedyny problem : bez dobrego vpn i dla osób nie ogarniających angielskiego ta drama nie będzie dostępna. Na netflix musiałam użyć vpn, jak i autotłumacza, bardzo zamulało, ale ten czas nie był zmarnowany. Jedynie subskrypcja na Youku to kasa w błoto - też dla tej serii. Napisy z autotłumacza są ucinane przy rogach.
Together with me stała się jedną z moich ulubionych serii BL, głównie poprzez postać P' Bright'a i Farm'a. Bardzo bym chciała zobaczyć ich historię w głównej roli, od początku i skupioną właśnie na tej pokręconej miłości, a także zobaczyć jak rozwinąłby się ten związek po ich zjednoczeniu i pogodzeniu. Swoją drogą Bright tak bardzo zniszczył Farm'a swoimi czynami, że skoro Farm był w stanie mu wybaczyć, musiał kochać go na prawdę szczerze i mocno. Poruszyła mnie potem przemiana doktora i nieco rozbawiła zemsta zranionego chłopaka. Rozbawiła, bo doktorek chyba nie załapał, że Farm robił i mówił mu to samo, co słyszał od niego. W pewnym momencie zrobiło mi się aż żal doktorka, jednak tylko zebrał żniwo, które zasiał, a to jak on się czuł zapewne było niczym w porównaniu do tego, co czuł Farm, skoro z niewinnego chłopca stał się mściwym playboyem, dla którego miłość zamieniła się jedynie w grę. Poruszyła mnie przemiana Brighta, a zarazem głęboka miłość, której Farm nie zdołał w sobie zabić ani stłamsić mimo tego jak bardzo został skrzywdzony przez ukochanego.
Drama piękna, ale zakonczenie mnie kompletnie rozczarowało... Ponad rok czekałam na tłumaczebie, nin zorientowałam sie że google tłumaczyć może automatycznie... Obejrzałam w końcu i.... po końcówce nie potrafiłam się pozbierać przez tydzień... Rozwaliło mi psychike, miałam dołki przypominające depresję jeśli macoe słabą psychikę i związaliście się z kimkolwiek z tej serii, to przerwijcie nim drama sie rozwinie gdybym wiedziała jak się zakończy ta historia nis chciałabym jej oglądać totalnie mnie rozwaliło
I can't wait this drama ! 😍😍😍😍😍
Marzę o sezonie 2 właśnie przez ten ship. Chciałabym więcej takich piekielnie gorących wątków, jak w chacie... <3
NIE !!!
To jedna z najpiękniejszych, najsłodszych i i najbardziej emocjonalnych serii, jakie oglądałam. Jestem w kompletnym szoku przez szczerość ukazanych emocji, jak i bezwarunkowego oddania głównej bohaterki... Jak zaczęłam dramę to oderwałam się następnego dnia po ostatnim odcinku. Podejrzewam, że ciężko będzie znaleźć mi serię, która wywoła tak niezapomniane wrażenie.... Polecam, bo na prawdę warto! Jedyny problem : bez dobrego vpn i dla osób nie ogarniających angielskiego ta drama nie będzie dostępna. Na netflix musiałam użyć vpn, jak i autotłumacza, bardzo zamulało, ale ten czas nie był zmarnowany. Jedynie subskrypcja na Youku to kasa w błoto - też dla tej serii. Napisy z autotłumacza są ucinane przy rogach.